Czy nowe technologie w neurorehabilitacji zastąpią fizjoterapeutów?
Historycznie najstarszym egzoszkieletopodobnym urządzeniem był opracowany w Rosji w 1890 r. przez Nikołaja Jagina aparat wykorzystujący zbiornik ze sprężonym gazem, który miał wspomagać poruszanie. W 1917 r. amerykański wynalazca Leslie Kelley opatentował urządzenie zasilane parą wodną, działające niezależnie od ruchów użytkownika, które nazwał pedomotorem.
Dynamiczny rozwój badań nad szkieletami zewnętrznymi stymulowany był głównie przez wyścig zbrojeń i technologii kosmicznych. Pierwszy niezbyt udany szkielet zewnętrzny Hardiman, będący mobilną maszyną zintegrowaną z ruchami ludzkimi, został opracowany przez firmę General Electric i amerykańskie siły zbrojne w 1960 r. Z powodu wysokiej masy (680 kg) i niewielkiej prędkości poruszania się urządzenia (0,76 m/s), projekt nie powiódł się. Zauważono jednak, że egzoszkielet zmniejsza uczucie zmęczenia i zwiększa produktywność żołnierzy podczas rozładowywania materiałów eksploatacyjnych, umożliwia też przenoszenie ciężkich przedmiotów (80-300 kg) podczas biegania lub wspinania się po schodach. Żołnierz może wówczas przebyć dłuższy dystans w krótszym czasie i z mniejszym wysiłkiem. Ze względu na wysokie koszty, na badania te mogą sobie pozwolić jedynie kraje bogate. Tematyka sztucznych szkieletów zewnętrznych poruszana jest często w literaturze i filmach science fiction (SF) czy w grach komputerowych. Warto przypomnieć, że Stanisław Lem w swoich futurologicznych powieściach przewidział powstanie robotów.
Powszechnie za pekursora zastosowania szkieletów zewnętrznych w rehabilitacji uważany jest prof. Miomir Vukobratović z Instytutu Mihailo Pupina w Belgradzie. Wykonany pod jego kierunkiem prototyp aktywnego szkieletu zewnętrznego zasilanego pneumatycznie i sterowanego elektronicznie ZPM (Zero Point Moment), poddano testom w 1972 r. w Klinice Ortopedycznej w Belgradzie. [...]
którzy są subskrybentami naszego portalu.
i ciesz się dostępem do bazy merytorycznej wiedzy!
Mogą zainteresować Cię również
POSTĘPOWANIA
w rehabilitacji




