Okiem sceptyka: Meandry fizjoterapii. Co dalej z fizykoterapią/medycyną fizykalną?
Problemy współczesnej medycyny fizykalnej w Polsce
Warto byłoby zwrócić również uwagę, że dział medycyny fizykalnej jest pomijany w dyskusji toczącej się wokół kształtu specjalizacji z fizjoterapii. Proponujemy, żeby do projektu obok specjalizacji z ortopedii, neurologii czy pediatrii dołączyć specjalizację z medycyny fizykalnej. Specjalistów reprezentujących medycynę fizykalną jest bardzo niewielu wśród grona fizjoterapeutów i taka sytuacja powinno ulec zmianie.
Jak widać, dalecy jesteśmy od idealizowania istniejącej sytuacji. Potrafimy nazwać i zauważyć źródło problemu. Powodów do zmian w zakresie obecnie udzielanych świadczeń fizjoterapeutycznych jest wiele. Na pewno należy je zdefiniować i dążyć do konstruktywnych zmian po rzetelnie przeprowadzonej analizie.
Istotnym powodem do zmian jest postępujące zubożenie wiedzy z zakresu fizykoterapii. Proces ten zaczyna się już na samym początku w kształceniu przeddyplomowym, czyli na studiach, a kończy na kształceniu podyplomowym. Przez lata nastąpiła ogromna redukcja godzin z przedmiotów medycyna fizykalna i fizykoterapia. Wcześniej zajęcia obejmowały 3 semestry i 4 godziny lekcyjne w tygodniu, dziś są to 2 semestry i 2 godziny lekcyjne w tygodniu?! A przecież studenci nagle nie zaczęli się szybciej uczyć, lepiej rozumieć, zwłaszcza „nielubianą”, bo trudną fizykę, która jest ważną składową dla prawidłowego rozumienia medycyny fizykalnej. Z praktycznego punktu widzenia taka redukcja godzin jest zupełnie nieuzasadniona, tym bardziej, że nowych urządzeń i energii wytwarzanych przez te urządzenia z latami przybywa, a nie ubywa, że wystarczy wymienić bardzo popularną w ostatnich latach falę uderzeniową/ciśnieniową, lasery wysokoenergetyczne czy urządzenia do [...]
którzy są subskrybentami naszego portalu.
i ciesz się dostępem do bazy merytorycznej wiedzy!
Mogą zainteresować Cię również
POSTĘPOWANIA
w rehabilitacji




