„Uczę ludzi oddychać” – rozmowa z Sandrą Osipiuk-Sienkiewicz
Zajmujesz się nie tylko edukacją poprawnego oddechu, ale również terapią wad postawy.Ten problem będzie narastał. Jakimi przypadkami się najczęściej zajmujesz?
Osobiście uważam, że terapia wad postawy to przede wszystkim przywracanie funkcjonalnego ruchu, a oddech jest tutaj bazą, na której możemy budować sprawne i stabilne ciało.
Najczęściej pracuję z dziećmi i dorosłymi, którzy mają: asymetrie klatki piersiowej, kompensacyjne wzorce napięć związane z astmą, POChP czy zmagają się z przewlekłym stresem. Wielu moich pacjentów to osoby, które szukają pomocy w problemach, które są na styku ortopedii, pulmonologii i psychosomatyki.
Jaką metodę w pracy stosujesz najczęściej?
Nie zamykam się w jednej metodzie, bo oddech to wynik działania wielu układów naraz. W pracy łączę wiedzę z różnych nurtów: Bradcliff Method (jestem jedyną terapeutką tej metody w Polsce), PRI (Postural Restoration Institute), Buteyko, terapia miofunkcjonalna, moje własne doświadczenie kliniczne i wiedzę z psychosomatyki. Kluczem jest dla mnie indywidualne podejście i łączenie faktów, a nie dopasowywanie człowieka do sztywnej „metody”. Dlatego też stworzyłam kursy na trenerów oddechu, podczas których dzielę się tym podejściem z innymi.

Co jest największą trudnością, z jaką mierzysz się na co dzień?
Największą trudnością jest walka ze schematami – także w głowach pacjentów i specjalistów. Ludzie często szukają szybkich rozwiązań, magicznych ćwiczeń „na wdech i wydech”. Tymczasem reedukacja oddechowa to proces zmiany świadomości, ciała i często całego stylu życia. Cierpliwość, budowanie zaufania i edukowanie – to codzienne wyzwania, ale też największa satysfakcja.
Jaki rodzaj przypadków medycznych w rehabilitacji dzieci spotykasz najczęściej?
W pracy z dziećmi najczęściej spotykam się z: astmą, przewlekłym oddychaniem przez usta, wadami postawy wynikającymi z kompensacyjnych wzorców oddechowych, a także ze stresem i z zaburzeniami koncentracji. Bardzo często to dzieci „przeoczone” – takie, które na pierwszy rzut oka wyglądają „ok”, ale oddechowo funkcjonują nieoptymalnie.
Jakie masz plany zawodowe?
Chcę też dalej szkolić specjalistów, aby tworzyć w Polsce nowe standardy terapii oddechowej – bez szarlatanerii, za to z głęboką wiedzą. Przeszkoliłam już wielu specjalistów, a od zeszłego roku prowadzę 5-miesięczny kurs na trenera medycznego oddechu – Therapy Breathwork. Moim marzeniem jest, by ten kurs stał się wyznacznikiem tego, jak może wyglądać profesjonalnie prowadzona, rzetelna terapia oddechu. Trener oddechu to zawód przyszłości, który jest potrzebny nam wszystkim. Dlatego chcę wspierać edukację w tym zakresie na szeroką skalę. Ponadto myślę też o pisaniu kolejnych książek dla dzieci i dorosłych o oddechu i życiu z większą świadomością. Pierwsza książeczka dla dzieci będzie miała premierę w czerwcu tego roku (mam nadzieję – trzymajcie kciuki!).
Jakie są Twoje zainteresowania, oczywiście poza pracą zawodową?
Uwielbiam ćwiczyć siłowo, a ostatnio polubiłam pilates, jestem fanką seriali (zawsze na bieżąco!) i kocham czytać, głównie książki z zakresu psychologii i medycyny. I najważniejsze, to nie jest żart: pasja do oddechu jest we mnie nie tylko zawodowo – ona naprawdę jest częścią mojego życia. O oddechu czytam i uczę się non stop, bo wciąż w tym obszarze jest tak wiele do odkrycia.
Dziękuję za rozmowę.






