Losy ustawy Lex Szarlatan w rękach Trybunału Konstytucyjnego - Portal dla fizjoterapeutów i rehabilitantów

Wyszukaj w serwisie

Losy ustawy Lex Szarlatan w rękach Trybunału Konstytucyjnego

Nowelizacja ustawy o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta, nazywana „lex szarlatan”, nie uzyskała podpisu Prezydenta RP, choć była popierana przez środowiska medyczne, ekspertów i organizacje działające na rzecz pacjentów. Prezydent skierował ustawę do Trybunału Konstytucyjnego, który zdecyduje, czy jej przepisy są zgodne z Konstytucją.

Losy ustawy Lex Szarlatan w rękach Trybunału Konstytucyjnego; fot. iStock

Ochrona pacjentów przed szkodliwymi praktykami

Głównym założeniem nowych regulacji było zwiększenie ochrony osób korzystających z usług zdrowotnych przed pseudomedycyną i dezinformacją. Przepisy miały również pomóc w przeciwdziałaniu działalności osób wykorzystujących trudną sytuację i obawy pacjentów.

Przy przygotowaniu projektu uczestniczyli przedstawiciele środowiska medycznego, eksperci, organizacje pacjenckie oraz Rzecznik Praw Pacjenta. Zamierzeniem było stworzenie skuteczniejszych mechanizmów służących ochronie praw i bezpieczeństwa pacjentów.

Szybsza reakcja na zagrożenia

Projekt zakładał rozszerzenie kompetencji Rzecznika Praw Pacjenta. Miał on zyskać możliwość szybszego reagowania na praktyki uznane za niebezpieczne lub niezgodne z prawem, a także wydawania ostrzeżeń i nakazywania zaprzestania szkodliwej działalności jeszcze przed zakończeniem postępowania.

Planowane zmiany obejmowały również większy udział Rzecznika w postępowaniach cywilnych dotyczących naruszenia praw pacjentów, również w sprawach związanych ze śmiercią pacjenta.

Określenie, czym jest pseudomedycyna

Jednym z elementów ustawy miało być wskazanie, jakie działania można uznać za praktyki pseudomedyczne. Dotyczyłoby to między innymi proponowania niepotwierdzonych metod leczenia poważnych lub nieuleczalnych chorób, wprowadzania pacjentów w błąd w kwestii skuteczności terapii oraz prowadzenia działalności leczniczej bez odpowiednich uprawnień.

Przepisy miały również chronić pacjentów przed zniechęcaniem ich do korzystania z diagnostyki i leczenia zgodnego z aktualną wiedzą medyczną.

Nie każda działalność miała podlegać nowym przepisom

Projekt nie był wymierzony w przedsiębiorców oferujących między innymi zioła czy masaże. Istotne znaczenie miało to, czy dana osoba przypisywałaby takim usługom możliwość leczenia ciężkich chorób albo zachęcała pacjentów do rezygnacji z właściwej terapii.

Dotkliwe sankcje finansowe

Nowelizacja przewidywała podwyższenie kar. Za naruszanie zbiorowych praw pacjentów lub prowadzenie praktyk pseudomedycznych mogły zostać nałożone kary sięgające 1 mln zł. Z kolei brak współpracy z Rzecznikiem Praw Pacjenta mógł wiązać się z karą do 100 tys. zł.

Zmiany dotyczące dezinformacji

Projekt obejmował także rozwiązania dotyczące rozpowszechniania dezinformacji medycznej. Zakładano stworzenie publicznego rejestru podmiotów, które szerzą takie treści w celu osiągnięcia korzyści majątkowych lub osobistych.

Osoby odwiedzające strony należące do podmiotów znajdujących się w rejestrze mogłyby zostać przekierowane na stronę Rzecznika Praw Pacjenta, gdzie dostępne miały być ostrzeżenia oraz sprawdzone informacje dotyczące zdrowia.

Źródło: Lex szarlatan bez podpisu prezydenta. Minister zdrowia: będziemy domagać się narzędzi do obrony pacjenta


Zaobserwuj nas w social mediach i bądź na bieżąco:

Zachęcamy do zakupu dostępu do portalu -> TUTAJ.

Sprawdź wszystkie produkty dostępne w naszym sklepie internetowym.

Poznaj nasze serwisy